Black Sabbath – „Paranoid”zapchajdziura, nora i okładka do innej płyty

W czerwcu 1970 roku Black Sabbath kończyli nagrywać drugą płytę i nagle okazało się, że brakuje im jednej piosenki. Tony Iommi sięgnął po gitarę i na poczekaniu wymyślił riff, a reszta poszła błyskawicznie. „Zajęło to dwadzieścia, dwadzieścia pięć minut od początku do końca” („It took twenty, twenty-five minutes from top to bottom”), wspominał perkusista Bill Ward. Iommi nigdy nie ukrywał, że ten numer był zapchajdziurą, która miała po prostu wypełnić płytę („written as a filler for the album – it was never intended on being anything else”), a na singiel trafiła tylko dlatego, że była krótka. Tak powstało „Paranoid”, piosenka, która jako jedyna w historii Black Sabbath weszła do pierwszej dziesiątki brytyjskiej listy przebojów i dała tytuł płycie, która miała się nazywać zupełnie inaczej. Wokół tego albumu, dziś uważanego za jeden z kamieni węgielnych heavy metalu, krąży więcej przypadków niż planów: studio, które realizator nazwał norą, kościół w Notting Hill, okładka zrobiona do płyty o innym tytule i przebój, którego sami muzycy się wstydzili.
Zapchajdziura, której nie chcieli
Kiedy Iommi pierwszy raz zagrał kolegom nowy riff, Geezer Butler i Ozzy Osbourne zgodnie go zawetowali, bo brzmiał im podejrzanie podobnie do „Communication Breakdown” Led Zeppelin. „Nie, tego nie możemy zrobić!” („Naw, we can’t do that!”), wspominał Butler reakcję swoją i wokalisty. Brak materiału okazał się jednak silniejszy od skrupułów, a Butler po latach skwitował to stwierdzeniem, że riffy Zeppelinów same często były pożyczone i liczy się tylko to, czy z cudzego pomysłu zrobisz coś własnego. Według relacji realizatorów piosenka powstała i została nagrana w ciągu jednego popołudnia, a riffy były gotowe mniej więcej o czternastej. Ozzy opowiadał, że Butler pisał tekst na bieżąco, a on śpiewał, czytając go prosto z kartki. Sam tekst ma zaskakująco osobisty charakter. Butler przyznał, że tak naprawdę napisał piosenkę o depresji, bo nie znał wtedy różnicy między depresją a paranoją („just about depression, because I didn’t really know the difference between depression and paranoia”). W rozmowie z „Guitar World” wyznał, że cierpiał wówczas na niezdiagnozowaną depresję i że pisanie o niej było jedynym sposobem, by sobie z nią radzić.
Stodoła, nora i kościół
Druga płyta Black Sabbath powstawała w trzech bardzo różnych miejscach. Przygotowania, czyli próby i dopracowywanie aranżacji, odbyły się w starej stodole na terenie studia Rockfield w Walii, bo, jak wspominał producent Rodger Bain, Ozzy’emu odpowiadała tamtejsza atmosfera. Podkłady zespół nagrał w londyńskim Regent Sound, niewielkim studiu niedaleko Tottenham Court Road, na sprzęcie czterośladowym. Inżynier Tom Allom, który później zasłynął jako producent płyt Judas Priest, nie miał o tym miejscu dobrego zdania. Konsoli brakowało tam środka pasma i trzeba ją było przerabiać, a Allom podsumował całość krótko: „To była absolutna nora, ale działało” („It was an absolute sh…hole, but it worked”). Mimo to zdołał tam zrobić coś, co w 1970 roku nie było oczywiste, bo nagrał perkusję Warda w stereo. Bain z kolei celowo nie używał na gitarze Iommiego ani kompresji, ani korekcji, żeby zachować jej surowe, ciężkie brzmienie. Źródła nie zgadzają się, ile trwały sesje: jedne mówią o trzech dniach, od 16 do 18 czerwca 1970 roku, inne o tygodniu. Butler pamiętał, że płytę nagrali w dwa, trzy dni, praktycznie na żywo.

Dogrywki i miks odbyły się już w zupełnie innych warunkach, w studiu Island przy Basing Street w londyńskim Notting Hill, urządzonym w dawnym kościele kongregacjonalistów. Ozzy wspominał przenosiny do „wspaniałego” szesnastośladowego studia jako wielki skok. Nagrania z czterech śladów przegrano tam na szesnaście, żeby zrobić miejsce na dogrywki. To właśnie w Island, według Ozzy’ego, powstało „Paranoid”.
Okładka do innej płyty
Album miał się początkowo nazywać „War Pigs”, tak jak otwierający go utwór, i pod ten tytuł powstała okładka. Zaprojektował ją Keith Macmillan, podpisujący się jako Keef, nadworny grafik wytwórni Vertigo, autor okładki debiutu Black Sabbath. Za modela posłużył mu asystent, Roger Brown, ten sam, który napisał niepokojący wiersz do rozkładówki pierwszej płyty zespołu. Sesję zrobiono nocą w lesie Black Park w Buckinghamshire, tuż za studiami filmowymi Pinewood, przy długim naświetlaniu, lampach ultrafioletowych i fleszach. Brown wystąpił w różowo-żółtym stroju, z mieczem, tarczą i kaskiem motocyklowym na głowie, a w części zdjęć także w świńskiej masce, z której ostatecznie zrezygnowano jako ze zbyt dosłownej. Tymczasem amerykańska wytwórnia Warner bała się tytułu „War Pigs” w czasie, gdy trwała wojna w Wietnamie, a singiel „Paranoid” zaczął się świetnie sprzedawać, więc płytę przemianowano. Według Ozzy’ego stało się to w ostatniej chwili, gdy okładki były już wydrukowane, i grafiki nikt nie zmienił. Wokalista nie krył irytacji: „Ten tytuł nie miał nic wspólnego z okładką” („That album title had nothing to do with the sleeve”), mówił w dokumencie „Classic Albums” z 1998 roku, a w innych wywiadach pytał dosadniej, co facet przebrany za świnię, z mieczem w ręku, ma wspólnego z paranoją. W oryginalnej brytyjskiej rozkładówce znalazło się też czarno-białe zdjęcie muzyków na trawiastym wzgórzu, pierwsze, na którym Black Sabbath pojawili się na własnej płycie.

Żelazny facet, wróżki w butach i żołnierze z heroiną
Prawie każda piosenka z „Paranoid” ma swoją historię. „Iron Man” zawdzięcza tytuł Ozzy’emu, który po usłyszeniu riffu stwierdził, że brzmi jak „wielki żelazny facet, który chodzi w kółko” („a big iron bloke walking about”). Roboczo utwór nazywał się więc „Iron Bloke”, a Butler zmienił to na „Iron Man” i napisał do tego tytułu opowieść science fiction. Z komiksowym bohaterem Marvela piosenka nie ma nic wspólnego, choć skojarzenie przylgnęło do niej na dobre po filmie z 2008 roku. Iommi wymyślił riff na poczekaniu, odpowiadając na rytm, który Ward wybijał na bębnie basowym. Po latach to właśnie „Iron Man” przyniósł zespołowi pierwszą nagrodę Grammy w kategorii metalowej.
„Planet Caravan” to najcichszy utwór, jaki Black Sabbath nagrali, i zespół długo się wahał, czy w ogóle umieścić go na płycie. Wokal Ozzy’ego puszczono przez głośnik Leslie, obrotowy głośnik używany do organów Hammonda, przez co brzmi, jakby śpiewał pod wodą. Butler tłumaczył, że chciał napisać piosenkę o unoszeniu się w kosmosie z ukochaną, bo zwykłe piosenki miłosne go nie interesowały. Zupełnie inny ciężar ma „Hand of Doom”, opowieść o amerykańskich żołnierzach, którzy wracali z Wietnamu uzależnieni od heroiny. Inspiracją, jak mówił Butler, był koncert w amerykańskiej bazie wojskowej w Niemczech, gdzie żołnierze opowiadali mu o grzęźnięciu w wietnamskim błocie i o tym, ilu z nich bierze heroinę.
Najwięcej wersji krąży wokół „Fairies Wear Boots”. Butler łączył piosenkę z bójką, do której doszło po koncercie w Weston-super-Mare: „Wdaliśmy się w bijatykę w Weston-super-Mare, przyszli po nas skinheadzi” („We got into a scrap in Weston-super-Mare, these skinheads came to get us”). Ucierpiał w niej Iommi, a zespół musiał odwołać kolejny koncert. Słowo „fairy”, czyli wróżka, było wtedy po angielsku obraźliwym określeniem homoseksualisty, a tytuł, według Butlera, wymyślił po tym zajściu Ozzy. Ozzy mówił jednak, że napisał tekst o LSD, a w autobiografii z 2010 roku przyznał, że w ogóle nie pamięta, o czym jest ta piosenka. Iommi miał jeszcze inną wersję: Butler i Ozzy po prostu zobaczyli, po marihuanie, wróżki w butach w parku. Instrumentalny „Rat Salad” wyrósł z kolei z perkusyjnych solówek Warda, które na długich koncertach w Europie potrafiły trwać nawet trzy kwadranse. Historię „War Pigs” opowiadamy w osobnym artykule.
Przebój wbrew sobie
Singiel „Paranoid” ukazał się w sierpniu 1970 roku. 21 sierpnia zespół zagrał go na festiwalu Jazz Bilzen w Belgii, przed publicznością, która przyszła oglądać Cata Stevensa, The Kinks i Dizzy’ego Gillespiego, a tydzień później, 29 sierpnia, piosenka była już na czwartym miejscu brytyjskiej listy przebojów. Dla zespołu, który budował wizerunek na mroku i ciężarze, był to kłopotliwy sukces. Black Sabbath trafili do telewizyjnego „Top of the Pops”, gdzie, jak wspominali, czuli się zupełnie nie na miejscu. „Czuliśmy się jak zdrajcy” („We felt like traitors”), mówił Butler. W Stanach singiel doszedł tylko do 61. miejsca, ale za to płyta zrobiła tam ogromną karierę.
Album ukazał się w Wielkiej Brytanii 18 września 1970 roku nakładem Vertigo i dotarł na szczyt listy. Był to jedyny numer jeden Black Sabbath w ojczyźnie aż do płyty „13” w 2013 roku. W Stanach Warner wydał go dopiero 7 stycznia 1971 roku, bo na amerykańskich listach wciąż był debiut zespołu. Płyta doszła tam do 12. miejsca i sprzedała się w około czterech milionach egzemplarzy, praktycznie bez wsparcia radia, stając się najlepiej sprzedającym się albumem Black Sabbath. Tytułowa zapchajdziura żyje zaś własnym życiem. W Finlandii okrzyk „Soittakaa Paranoid!”, czyli „Zagrajcie Paranoid!”, jest stałym żartem na koncertach, odpowiednikiem amerykańskiego wołania o „Free Bird”, rzucanym niezależnie od tego, kto akurat stoi na scenie.
Posłuchaj
Odtwarzacz YouTube wczytamy dopiero po Twojej zgodzie. YouTube (Google) może wtedy zapisać ciasteczka. Polityka prywatności
Black Sabbath – „Paranoid” w „Top of the Pops” 1970, oficjalny kanał zespołu · Otwórz w YouTube ↗
Źródła
- Wikipedia (EN): Paranoid (album)
- Wikipedia (EN): Paranoid (song)
- Mix: Classic Tracks – Black Sabbath’s „Paranoid”
- Songfacts: Paranoid
- American Songwriter: How Black Sabbath turned a throwaway song into a heavy metal classic
- Louder: Black Sabbath almost junked „Paranoid” because it sounded too much like Led Zeppelin
- Metal Wani: Geezer Butler o depresji i tekście „Paranoid”
- Riffology: Paranoid by Black Sabbath – the story
- iHeart: 20 Things You Might Not Know About Black Sabbath’s „Paranoid”
- Far Out: Who is on the cover of Black Sabbath’s „Paranoid”?
- Behind the Covers: Paranoid
- Slightly Fuzzed: The art of the first six Black Sabbath albums
- Black Sabbath Wiki: Iron Man
- Britannica: Black Sabbath
- Wikipedia (EN): Planet Caravan
- Far Out: The one song Black Sabbath were unsure about releasing
- Wikipedia (EN): Hand of Doom
- Songfacts: Hand of Doom
- Wikipedia (EN): Fairies Wear Boots
- Songfacts: Fairies Wear Boots
- Louder: Black Sabbath at Jazz Bilzen, 1970
- Loudwire: Black Sabbath release „Paranoid”
Dziękujemy autorom i redakcjom wymienionych serwisów za możliwość skorzystania z ich informacji. Były one dla nas inspiracją. Tekst artykułu jest autorskim opracowaniem redakcji Rockmaniak.pl.


