Postać

Tomasz „Titus” Pukackigoniec z wodociągów, który sprzedał bilety na Iron Maiden

Redakcja Rockmaniak.pl7 min czytania

Fot. Robert Rojewski, licencja CC BY-SA 2.5, Wikimedia Commons

Kiedy Iron Maiden przyjechał grać do Polski, dwóch młodych metalowców z Poznania miało bilety na koncert. Tomasz Pukacki i Robert Friedrich, czyli Titus i Litza, uznali jednak, że lepiej będzie je sprzedać, a pieniądze przeznaczyć na alkohol. Według anegdoty, którą Titus powtarza od lat, tego właśnie dnia narodziła się nazwa Acid Drinkers. Trudno o lepszy początek opowieści o człowieku, który przez blisko czterdzieści lat był twarzą jednego z najważniejszych polskich zespołów metalowych, a jednocześnie nigdy nie dał się przyłapać na traktowaniu siebie z nadmierną powagą. Titus nosi pseudonim po małpie z komiksu, swoje pierwsze płyty nagrywał po godzinach pracy w wodociągach, upadek PRL-u zauważył na drzwiach radiowozu, a w telewizji wygrywał, śpiewając Tinę Turner.

Tytus de Zoo z Poznania

Tomasz Pukacki urodził się 9 sierpnia 1967 roku w Poznaniu. Pseudonim, pod którym zna go cała polska scena, pochodzi od Tytusa de Zoo, gadającej małpy z kultowego komiksu Henryka Chmielewskiego „Tytus, Romek i A’Tomek”. Przez lata obrósł zresztą całą rodziną przezwisk, bo koledzy mówią na niego także Tyta, Tytoń, Titi albo Tytmistrz. Szkolna droga przyszłego metalowca była krótka: chodził do Liceum Zawodowego Łożysk Tocznych w Poznaniu, ale go nie ukończył, i trafił do pracy w zakładach WSK PZL Poznań. Muzyczną drogę zaczynał, podobnie jak Bon Scott, od perkusji, choć sam ten epizod mocno bagatelizuje: „Tak naprawdę to nie była jakaś poważna gra na perkusji. To było tylko kilka prób w amatorskim zespole”. Szybko przesiadł się na wokal, a powód podawał rozbrajająco szczery: wokaliści mają więcej zdjęć w gazetach.

Kwasożłopy na radioodbiornikach

Zanim zespół Titusa i Litzy stał się Acid Drinkers, nosił nazwę AIDS. Zmienili ją, bo, jak tłumaczył po latach Titus w rozmowie z TVN24, nie pasowała do ich stanu psychofizycznego. Początki były skromne do granic absurdu. Muzycy nie mieli wzmacniaczy, więc ćwiczyli po domach, podłączając instrumenty do radioodbiorników, a porządny sprzęt pożyczyli dopiero od znajomych z poznańskiego klubu Nurt. Nawet przymusowa przerwa na dwuletnią służbę wojskową nie oderwała Titusa od muzyki, bo w wojsku śpiewał w zespole Ikar. Z tamtych czasów wywodzi się też zespołowy obyczaj, o którym Titus opowiada z wyraźną przyjemnością: nowi członkowie Acid Drinkers przechodzili inicjację, która polegała na wypiciu taniego wina z siarką, czyli jabola. To od niego wzięło się określenie „kwasożłopy”. Dziś, jak zapewnia, zastąpiły go nalewki.

Goniec z wodociągów

Kiedy Acid Drinkers wchodzili do studia nagrywać debiutancki album, ich wokalista i basista wciąż miał etat. Titus pracował jako goniec w Wodociągach Poznańskich i pierwsze dwie płyty zespołu nagrywał, biorąc wolne albo przychodząc do studia po pracy. Zawodowym muzykiem został dopiero przy trzecim albumie. Ambicje były tymczasem spore: przy debiucie chcieli brzmieć jak „Master of Puppets” Metalliki, a wyszło, jak sam przyznaje, coś zupełnie innego. To Litza przekonał go wtedy, żeby poprawił swoje partie wokalne, bo za pięć lat nie będzie już takiej możliwości. Zmiany ustrojowe, które zachodziły w tym samym czasie, Titus przegapił w zaskakujący sposób. Jak opowiadał, zrozumiał, że coś się zmieniło, dopiero gdy zobaczył na radiowozie napis „policja” zamiast „milicja”. Konsekwentnie nie mówi też o „komunie”, tylko o PRL-u, bo jako dziecko żadnej komuny nie zauważał. Przez pierwsze dziesięć lat istnienia zespołu, aż do płyty „The State of Mind Report” z 1996 roku, był jedynym autorem tekstów Acid Drinkers, a o tym, czym zespół się w nich zajmuje, mówił po latach tak: „Zajmujemy się bluźnierstwem na ogromną skalę, ale robimy to po cichu”.

Titus na koncercie w Mikołowie w 2005 roku
Tomasz „Titus” Pukacki na koncercie w klubie Fraktal w Mikołowie, 12 listopada 2005. Fot. Lilly M, licencja CC BY-SA 3.0, Wikimedia Commons

Agent FBI, Maleńczuk i czternastolatek z Goleniowa

Acid Drinkers nigdy Titusowi nie wystarczali. W latach 1994–1998 grał na basie i śpiewał w zespole Albert Rosenfield, założonym przez braci Chrzanowskich: Jacka z Hey i Marka z Wilków. Nazwa była ukłonem w stronę serialu „Miasteczko Twin Peaks”, bo tak nazywał się jeden z agentów FBI, a obie płyty grupy, „The Best Off…” i „Twin Pigs”, dostały nominacje do Fryderyka. W 2003 roku Titus zastąpił w krakowskim Virgin Snatch basistę Pawła Mąciwodę i nagrał z tym zespołem dwa albumy, a odszedł dopiero wtedy, gdy obowiązki w Acid Drinkers nie pozwalały już na granie w dwóch miejscach. Przez kilka lat był też basistą Homo Twist Macieja Maleńczuka i zagrał na płycie „Demonologic”. W 2009 roku zrealizował wreszcie pomysł, który chodził za nim od połowy lat dziewięćdziesiątych, i założył solowy projekt Titus’ Tommy Gunn, a jego płyta „La Peneratica Svavolya” była nominowana do Fryderyka. Grał w nim gitarzysta Tomasz Olszewski, którego od lat wszyscy nazywają Lemmy Demolator, a Titus nie ukrywał, skąd czerpie inspirację: „Motor przyświecał całej naszej wielkiej trójcy”, mówił o Motörhead w wywiadzie dla magazynu „Gitarzysta”.

Najbardziej zaskakujący projekt przyszedł w 2011 roku. Czterdziestoczteroletni Titus zaczął grać z czternastoletnim gitarzystą Igorem Gwaderą z Goleniowa, którego płytoteka złożona głównie z heavy metalu lat osiemdziesiątych zrobiła na weteranie spore wrażenie. Tłumaczył, że nie mógł postąpić inaczej, bo byłoby zbrodnią przeciwko rock and rollowi nie nagrać muzyki z takim chłopakiem. Tak powstał zespół Anti Tank Nun, czyli „przeciwpancerna zakonnica”, który w 2012 roku wydał płytę „Hang’em High”, a w 2015 roku przyjął w swoje szeregi kolejnego basistę, starszego syna Titusa, Maxa Alexa Pukackiego. Lista gościnnych występów Titusa jest równie barwna: śpiewał między innymi z Małgorzatą Ostrowską, Closterkellerem, Flapjackiem, Nagłym Atakiem Spawacza i Żukami, a w 2010 roku wziął udział w nagraniach dla Muzeum Powstania Warszawskiego.

Anti Tank Nun na Przystanku Woodstock w 2015 roku
Anti Tank Nun na Przystanku Woodstock, 31 lipca 2015. Fot. Ralf Lotys (Sicherlich), licencja CC BY 4.0, Wikimedia Commons

Metalowiec, który śpiewał Tinę Turner

Mało który polski metalowiec czuł się w rozrywkowej telewizji tak swobodnie jak Titus. Jesienią 2012 roku zasiadł w jury programu „Bitwa na głosy” w TVP2, a w 2019 roku oceniał uczestników drugiej edycji „Śpiewajmy razem. All Together Now” w Polsacie. Najlepiej pokazał jednak swój dystans do siebie w 2014 roku, kiedy jako uczestnik programu „SuperSTARcie” w TVP2 wygrał czwarty odcinek, śpiewając „The Best” z repertuaru Tiny Turner. Przewinął się też przez kino: zagrał rolę Roberta w fabularnym filmie „At Oglog”, wystąpił jako on sam w serialu „Licencja na wychowanie” i pojawił się w dokumentach „Dzieci Jarocina” oraz „Historia polskiego rocka: Teoria hałasu”. Podobny ton ma większość jego wypowiedzi. Pytany o emeryturę, odpowiada, że jej nie planuje, bo nie wiedziałby, co na niej robić. Na nostalgię, jak mówił w 2019 roku, miał jeszcze czas, bo skończył dopiero pięćdziesiąt lat. A jedno z jego zdań mogłoby posłużyć za motto całej kariery: „Człowiek czasem musi wpaść do rowu, żeby złapać oddech”.

Rodzina basistów

Prywatnie Titus jest człowiekiem cierpliwym. Ze swoją żoną, którą w wywiadach nazywa „Puną”, wziął ślub w 2009 roku, po ponad dwudziestu latach znajomości. Ma troje dzieci: córkę z wcześniejszego związku i dwóch synów, a obaj synowie, jak ojciec, grają na basie. O starszym, Maksie, mówił w rozmowie z Onetem: „starszy jest bardzo podobny do mnie, chociaż wyższy o półtorej głowy, bo ma 192 cm wzrostu”. Sam Titus jest członkiem Akademii Fonograficznej ZPAV i ma na koncie osiem Fryderyków zdobytych z Acid Drinkers. Na basie gra dziś głównie kostką, choć zaczynał palcami. Po latach przerwy i grania coverów Motörhead w Orgasmatronie wrócił w 2024 roku do Acid Drinkers w oryginalnym składzie, z tym samym Litzą, z którym blisko czterdzieści lat wcześniej sprzedał bilety na Iron Maiden.

Posłuchaj

Odtwarzacz YouTube wczytamy dopiero po Twojej zgodzie. YouTube (Google) może wtedy zapisać ciasteczka. Polityka prywatności

Acid Drinkers – „Hit the Road Jack”, oficjalny kanał wytwórni Mystic Production · Otwórz w YouTube ↗

Źródła

Dziękujemy autorom i redakcjom wymienionych serwisów za możliwość skorzystania z ich informacji. Były one dla nas inspiracją. Tekst artykułu jest autorskim opracowaniem redakcji Rockmaniak.pl.

↑